8/24/2013

LOS ANGELES


Popełniamy wciąż ten sam błąd: pozwalamy by kierował nami podświadomy strach. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale żyjemy w destrukcji, która prowadzi nas w takie życiowe zakątki, gdzie co chwile dostajemy po głowie. Zaczynam się uczyć ze sobą rozmawiać. Nie miałam pojęcia jakie to fantastyczne narzędzie do poznania samego siebie. Jako rozkapryszona nastolatka brałam długopis i pisałam w zeszycie ‘jestem silna i wolna’ co na tamten moment było dokładną przeciwnością mnie. Marzyłam żeby taka być. W rzeczywistości wychodził bunt, płacz, zagubienie. Dziś w końcu wiem, że przyczyna wszystkiego znajduje się we mnie. Nie w świecie i innych ludziach. Na początku każdego zdarzenia jest jakaś decyzja, nawet jeśli jest to decyzja o nie podejmowaniu decyzji. Złe wydarzenia są ich konsekwencją. Wszystko jest w moich rękach. Ot takie niemodowe przemyślenie urodzinowe.
Ps. Pierwszej zmarszczki nie zauważyłam! (:
Ps II. Końcówka urlopu i brak dostępu do internetu :( 


1 komentarz:

  1. Kurtka i kolor - TAK!TAK!TAK! :))

    http://myfashionmoods.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń